czwartek, 30 lipca 2020

KOSMETYCZNA WISHLISTA Z POLSKI

Jeszcze chwila dzieli mnie od wyjazdu do Polski na urlop. A że sporo kosmetyków znalazłam na Waszych blogach, jak również u dziewczyn z Youtuba - postanowiłam, że podzielę się z Wami moją kosmetyczną wishlistą. Może akurat polecicie mi jeszcze coś fajnego. Także bez zbędnych wstępów zapraszam Was dalej.




Lista moich kosmetyków nie jest zbyt długa, bo mam ich trochę, więc skupiłam się tylko na tych najbardziej mnie interesujących produktach i na tych, które Wy mocno polecacie.
Zacznę od produktów do włosów. Moje włosy przechodzą ostatnio zły czas. Są dość szorstkie i nie wyglądają najlepiej, choć byłam niedawno u fryzjera i podcięłam zniszczone końce. Chciałabym zacząć olejować włosy i wiele osób polecało oleje z Anwen. Zrobiłam sobie test porowatości włosów i okazuje się, że mam włosy średnioporowate, więc olej  z mango będzie dla nich odpowiedni. Potrzebuję również olejku na końce włosów i wiele osób polecało również Happy Ends od Anwen. Ja miałam wersję w słoiczku i bardzo ją lubiłam, więc myślę, że również z wersją płynną się polubię. Ostatnim produktem do włosów ze sklepu Anwen, po który na pewno sięgnę, jest szampon peelingujący Mint It Up. Miałam próbkę tego szamponu i spodobało mi się działanie, więc tym chętniej zobaczę w swojej łazience pełnowymiarowe opakowanie.

Będąc jeszcze przy włosach - na pewno chciałabym kupić żel aloesowy, który będę używać jako podkład pod oleje. Zainteresowałam się aloesowym żelem Jumi. W kwestii włosów na pewno skuszę się też na  odżywkę do włosów Yope z mlekiem owsianym, którą już miałam i która była genialna. Zostając przy marce Yope, przejdźmy do żeli pod prysznic, bo tutaj upatrzyłam dwa interesujące mnie zapachy, które są chyba nowością: żel pod prysznic o zapachu bzu oraz - drugi wariant zapachowy - mandarynka. Nigdy nie miałam żeli tej firmy, więc chętnie się przekonam, czy warto.
Z Polecenia Ani (zaczarowanaa) skuszę się na krem na noc Lirene, która polecała tę serię na swoim bogu. Akurat kończy się mój krem na noc, więc to idealny czas na zapoznanie się z czymś nowym. Sam krem składa się z 98% składników pochodzenia naturalnego, więc zobaczymy, czy akurat to u mnie zagra. Ania polecała mi również peeling do ciała Soraya, który ma być bardziej mokrym peelingiem, czyli to, co lubię. Jestem go również ciekawa, bo jest polecany przez wiele osób.
Bardzo popularną marką, którą poleca niemal każdy, jest Laq i ja chętnie kupię peelingujący mus do twarzy i przekonam się na własnej skórze, o co tyle krzyku i czy rzeczywiście są to tak dobre produkty.

Czytając Kosmetyczna Impoderabilia - rzuciły mi się w oczy dwa kosmetyki z Ziaja (seria Baltic Home Spa). I nie ukrywam, że najbardziej przyciągnął mnie ten soczysty kolor peelingu, który tak mocno kojarzy mi się z latem. W skład tej serii wchodzi również żel 3w1 (do twarzy, ciała i włosów) o zapachu mango. A że zapach mango w kosmetykach lubię - tym chętniej zakupię ten produkt.
I ostatnimi dwoma produktami, które wrzucę do koszyka w drogerii, będzie MIYA 5- minutowa maseczka oczyszczająca, którą poleca praktycznie cały internet  oraz dezodorant mineralny Arga Nove. W dalszym ciągu szukam czegoś bardziej naturalnego, ale z marnym skutkiem ,więc może akurat tutaj będzie zachwyt.

Tak wygląda moja lista zakupowa. Tym razem nie pojawiło się nic z kolorówki, co tylko dowodzi, że stałam się bardziej pielęgnacyjna w ostatnim czasie.

Znacie te kosmetyki? Czy powinnam jeszcze na coś zwrócić uwagę, co warto mieć w łazience?

23 komentarze:

  1. Fajna lista, kilka kosmetyków właśnie też kojarzę z innych blogów. Nie wiem co jeszcze moglabyś kupić, ale życzę miłego pobytu w Polsce <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiele fajnych kosmetyków widzę, takich jak krem na noc z Lirene czy peeling do ciała z Sorayi, czy te kosmetyki z Zaji:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że będziesz równie zadowolona z tego zestawu Ziai jak ja 😉

    OdpowiedzUsuń
  4. Lirene i Yope lubię ;) z Anwen muszę spróbować jeszcze raz, bo na razie szału nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam aż 4 kosmetyki z Twojej wish listy i to same hity! Myślę, że każdy z nich pojawi się (lub pojawił - maska miya) w ulubieńcach roku, więc to mówi samo za siebie. Krem Lirene to póki co najlepszy krem do twarzy jaki miałam, na pewno do niego wrócę! Mus laq ma bajeczną konsystencję :) Peeling Soraya skończyłam niedawno i planuję recenzję w najbliższym tygodniu, więc będziesz mogła zobaczyć konsystencję u mnie. Jednak jest na prawdę genialna - inna niż np. w bielendzie, więc myślę, że tu Ci się spodoba. Baaardzo go polubiłam i chętnie sprawdzę inne wersje :) Pamiętam, że kiedyś mówiłaś, że ta wersja maski miya Cię nie przekonuje, więc cieszę się, że jednak zmieniłaś zdanie. Na mojej mieszanej skórze działała cuda! Z innych kosmetyków ciekawią mnie produkty Anwen, ale są słabo dostępne więc tak średnio.. Natomiast jeśli chodzi o olejowanie to mogę Ci polecić oleje Alterra - one są co prawda do ciała, ale u mnie super sprawdzają się do włosów. Miałam kilka olei (w tym takie stricte do włosów) i te póki co są dla mnie najlepsze. Bardzo łatwo się spłukują, więc ciężko przesadzić z ilością, dobrze nawilżają i nabłyszczają i są łatwo dostępne w Rossmannie :) Planuję kupić też kosmetyki yope, bo jeszcze ich nie miałam. Co prawda żele mnie nie kuszą, ale tą odżywką mnie zaciekawiłaś. Na pewno za to kupię balsamy do ciała czy kremy :) Od dawna mnie ciekawią i kusi mnie zwłaszcza ta seria z bzem i mandarynką właśnie.
    Ale się rozpisałam! Więc kończę już moje wywody, mam nadzieję, że będziesz zadowolona z wszystkich kosmetyków, zwłaszcza tych podpatrzonych u mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne produkty. Ten olej z mango mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też planuje się skusić na my laq i maseczkę miya ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam i bardzo lubię ten miętowy peelingujący szampon do włosów z Anwen :) Ja mam wersję w słoiczku tego serum na końcówki od Anwen i niestety nie polubiłam jej tak jak Ty :( Bardzo lubię za to stosować ostatnio żel aloesowy jako podkład pod olej (obecnie testuję wersję z mango :)) Z marki Yope już dawno nic nie miałam (także czekam na recenzję jak już na coś się skusisz). Jak Zaczarowana Ania poleca to muszą być hity :) Ja pokochałam całym serduchem te musy do mycia twarzy z Laq (miałam wersję oczyszczającą i peelingującą) :)Ta seria z mango z Ziaja i mnie kusi, ale obecnie mam co używać, więc odkładam ten zakup na później :) No i mój hit jeśli chodzi o maseczki to różowa Miya w przeciwieństwie do niebieskiej wersji :D Trzymam kciuki aby udało Ci się kupić wszystko ze swojej listy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawa lista, oby Ci się szybko zrealizowała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam szampon mint it up i jestem z niego bardzo zadowolona 😊 reszty niestety nie znam. Według mnie warto mieć w łazience hydrolat i jakieś dobre serum. Polskie marki są bogate w dobre produkty 😊

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znałam tych kosmetyków, ale produkt z Lirene chętnie bym przetestowała :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Maseczka Miya jest super, też ją polecam. Ja z tej listy planuję wypróbować mus Laq, ciekawi mnie też serum Anwen i produkty Jumi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na mus peelingujący Laq też mnie "małpeczki" skusiły i już mam :D Podobnie było z maską Miya, potwierdzam że to cudowne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Żadnego z tych produktów nie miałam. Życzę, aby do Ciebie trafiły i spisały się jak najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ty jeszcze przed, a ja już po:( też miałam zamiar kupić co nie co z kwestii kosmetycznych i też miały to być w większej mierze produkty z Anwen, jednak brakło mi trochę czasu i uznałam, że uzupełnię te zakupy we wrześniowym urlopie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba powinnam też taką listę zrobić. Ciekawy post :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię produkty z Yope, są świetne, polecam szczególnie mydła, są najlepsze. Produkty Anwen również są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kurczę nie znam większości tych produktów! Muszę to nadrobić! :)
    Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo zdrówka
    Jelonkowa

    OdpowiedzUsuń
  19. Też kuszą mnie te musy Laq i chyba wciągnę je na swoją wishlistę :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam żadnej z tych marek ale dzięki Tobie przyjrzę im się bliżej . Spełnia listy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam kilka produktów z tej serii plante, ale do twarzy i były świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wiele z tych kosmetyków znam i lubię,polecam dorzucić także zieloną maseczkę Miya, działa cuda

    OdpowiedzUsuń
  23. Żel aloesowy jest świetny na wszystko. Też używam go pod oleje na włosy.

    OdpowiedzUsuń