poniedziałek, 13 września 2021

Mega gigantyczne denko sierpnia cz.II | twarz i włosy

 Cześć w kolejnym wpisie! Dzisiaj, tak jak obiecałam, zapraszam na kolejną część denka. Dzisiaj będzie o produktach do twarzy i włosów - tutaj sporo produktów udało zdenkować, z czego mega się cieszę. Zaczynamy!




✘ JOANNA PŁUKANKA DO WŁOSÓW RÓŻOWA

Kupiłam ją  z polecenia jednej  yutuberki, która  zachwalała różowe płukanki, więc postanowiłam spróbować. Dotychczas używałam fioletowego szamponu i przy nim pozostanę, bo efekt mi bardziej odpowiada. Płukanka jest ok, ale dla mnie ten efekt jest za słaby, a gdy produkt za długo zostanie na włosach to włosy zostają lekko różowe.


✔ MAUI SZAMPON DO WŁOSÓW  NAWILŻAJĄCY

Szampon kosztuje troszkę więcej, ale to jak on jest wydajny to szok! Miałam go dobre kilka miesięcy. Sam szampon dobrze nawilża włosy i sprawia, że są one miękkie i dobrze się układają.


✔ SUCHY SZAMPON SUPERDRUG

Nie jest to Batiste, ale moim zdaniem bardzo dobrze sobie radził z odświeżeniem włosów. Co dla mnie ważne - nie swędziała mnie po nim nigdy skóra głowy, co w przypadku Batiste mi się zdarzało.

✘ BATISTE SPRAY NA OBJĘTOŚĆ

Nie przepadam za takimi produktami, bo gdyby produkt rzeczywiście tylko dodawał objętości, to byłoby super, ale on jednocześnie lekko matowił włosy i sprawiał, że były lekko tępe w dotyku. 


✔ NUXE ŻEL DO MYCIA TWARZY

Żel ma cudowny zapach (wypisz wymaluj - miód lipowy), świetną konsystencję i delikatnie, ale skutecznie oczyszcza twarz. Zmywa wszystko, co ma zmywać, nie wysusza przy tym skóry. Ma bardzo praktyczną pompkę i jest mega wydajny!

✔ NUTRICENTIALS ODŚWIEŻAJĄCY TONIK

Dla mnie zazwyczaj tonik nie robi zbyt wiele, ale ten był bardzo dobry i chętnie do niego wrócę. Twarz była bardzo dobrze odświeżona, więc idealnie sprawdzał się przy porannej pielęgnacji .


✘ SZCZOTKA DO WŁOSÓW MICHEL MERCIER

Początkowo byłam zadowolona z tej szczotki, ale kiedy poznałam lepsze to uważam, że do codziennego użytku jest ona bardzo przeciętna. Lepiej się sprawdza do wczesywania odżywek czy różnych masek pod prysznicem. 

✔ SZCZOTKA DO WŁOSÓW TANGLE TEEZER

Mówcie co chcecie, ale ja TT lubię. Mimo iż nie jest ona najwygodniejsza w użytkowaniu, bo często wypada z dłoni, to dobrze rozczesuje włosy i ich nie ciągnie.


✔ BIELENDA MAKE-UP ACADEMIE MAGIC WATER

Rok temu uwielbiałam używać tę wodę jako mgiełki na twarz i używałam jej po nałożeniu makijażu. Mgiełka dawała ładne rozświetlenie, co ja latem bardzo lubię. W tym roku resztkę wykończyłam do spryskiwania sobie gąbeczki do makijażu. 

✔ BIELENDA PEARL BASE NAWILŻAJĄCA BAZA POD MAKIJAŻ, EFEKT POPRAWY KOLORYTU

Bardzo lubiłam bazę Bielenda i to jest moje drugie opakowanie. Niestety trochę zapomniałam o tym kosmetyku i - jak widać na zdjęciu - troszkę mi go zostało, a data ważności już dawno się skończyła. Sama baza była nawilżająca, ładnie pachniała i dobrze sprawdzała się u mnie pod makijaż. Poprawy kolorytu niestety nie zauważyłam.


✔ SKIN IN THE CITY KREM-BALSAM PRZECIWZMARSZCZKOWY DO TWARZY

Kto czyta mnie lub ogląda regularnie na Insta, to wie pewnie, że ja bardzo lubię markę Skin in the city i to jest moje kolejne odkrycie. Krem kosztuje grosze, a moim zdaniem dorównuje niektórym drogim kremom. Gęsta konsystencja, która mimo wszystko bardzo szybko się wchłania, sprawia, że nadaje się zarówno na noc, jak i na dzień pod makijaż.


✘ FITO KOSMETICS KREM DO TWARZY

Pisałam o tym kremie tutaj i - jak wiecie - nie sprawdził się na mojej buzi. Resztę opakowania zużyłam jako krem do stóp, ale jakoś nie zrobił furory na stopach.

✘ Dr.C.TUNE  PURE ROSE KREM DO TWARZY

Kolejny krem, który u mnie się nie sprawdził i mnie zapchał. Obszerniejszą recenzję na temat tego kremu możecie przeczytać tutaj. Zużyłam go do stóp i rąk, ale tutaj też nie zrobił furory.


✘ MAKE ME BIO PUDER DO MYCIA TWARZY

Ten puder był na mojej liście bardzo długi czas, a okazał się takim wielkim bublem… Nie będę się na temat tego kosmetyku rozpisywać, bo więcej możecie przeczytać w tym wpisie tutaj.



✔ TUTTI FRUTI PEELING DO CIAŁA

Peeling ma słodki, owocowy zapach. Drobinki cukru są spore i kanciaste, więc peeling jest naprawdę mocny  i raczej nie dla osób z wrażliwą skórą. Sama konsystencja jest gęsta, więc nic nie spływa. Skóra jest po nim bardzo gładka i miękka. Bardzo dobry peeling za niewielkie pieniądze. 



✔ THE BODY SHOP ŻEL POD PRYSZNIC ZIELONA HERBATA

Idealny zapach na  lato – odświeżający i  taki stawiający na nogi. Ja uwielbiam ten zapach i latem poranny prysznic z tym zapachem daje kopa do działania. Żele TBS ogólnie nie są moim zdaniem zbyt wydajne, więc polecam używać ich razem z gąbką.



 ✘ NACOMI MASECZKA DO TWARZY MIODOWA

Jest to kosmetyk, który nie do końca mi odpowiada. Do plusów można zaliczyć przepiękny zapach i ciekawą konsystencję, ponieważ produkt ma postać płynnego miodu. Moim zdaniem nakładanie jej jest lekko problematyczne, a obietnice o jakich mówi producent, czyli rozświetlenie i zastrzyk energii, nie są spełnione. Natomiast skóra jest przyjemnie nawilżona. 



✘  HERBAL ESSENCES ODŻYWKA DO WŁOSÓW

Do plusów tej odżywki mogę zaliczyć jedynie  zapach, bo samo działanie jest bardzo mocno przeciętne i nie wyróżnia się niczym szczególnym. 



✔  ZIAJA MASECZKA DO TWARZY LIŚCI ZIELONEJ OLIWKI

Maseczka spełnia swoje zadanie - oczyszcza, wygładza skórę, uspokaja problematyczne miejsca, zmniejsza nadprodukcję sebum oraz widoczność porów. Skóra po jej użyciu staje się delikatna i miękka w dotyku.

✔ ROZŚWIETLAJĄCA MASECZKA DO TWARZY SOUPE &GLORY

Maseczka cudownie pachniała - jak dla mnie brzoskwiniami - była mocno nasączona i wręcz idealnie skrojona. Po 15 minutach twarz była widocznie rozświetlona i nawilżona. Niestety, twarz dość znacząco się kleiła, co według mnie nie było jej atutem, ale mimo wszystko byłam z niej zadowolona.

✔ SKIN IN THE CITY MASKA-PASTA OCZYSZCZAJĄCA Z ZIELONĄ GLINKĄ

Kolejny bardzo dobry produkt. Maseczka z zieloną glinką sprawia, że  cera jest oczyszczona oraz odświeżona. Twarz nabrała blasku po tej maseczce i  nie jest taka "zmęczona", pory widocznie zwężone już po pierwszym użyciu. Dodatkowo - według moich odczuć - skóra jest bardziej uspokojona. 

Sierpniowe denko zamykam z ilością 49 opakowań, więc to rekordowa ilość, która pewnie już się nie powtórzy. I ja wiem, że to jest naprawdę sporo, ale wiele kosmetyków kolorowych potrzebowało już wylądować w koszu…

 

Jest coś w zużyciach, co chcielibyście przetestować? A może miałyście któryś z tych kosmetyków? Chętnie poczytam Wasze opinię na ich temat. 


14 komentarzy:

  1. Naprawdę ogromne denko, gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niezła gromadka! Osobiście znam chyba tylko maskę Ziaja oliwkową - kiedyś była moim hitem! Chociaż.. chyba miałam i peelingi Tutti Frutti, ale kojarzę, że zostawiały po sobie warstwę, której nie lubię.
    Wgl wiesz, że Twoją ulubioną markę Skin in the city produkuje Tołpa? :D Ja się wczoraj dowiedziałam. Także maski będą moje, bo uwielbiam te od Tołpy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta część denka jest mi nieco bliższa;) Chętnie przetestowałabym ten peeling oraz szampon nawilżający:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja cały czas szukam fajnego suchego szamponu, żeby mieć pod ręką w razie W. Tego z Twojego denka nie znam, ale Batiste też w sumie średnio się u mnie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam ten peeling z Tutti Frutti. Cudnie pachnie i fajnie działa. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja lubię płukanki i widziałam w nich mocniejszy efekt niż po szamponie. Tyle, że ja mieszałam różową i szarą. Wtedy włosy miały fajny, chłodny odcień. Też mam magic watera i głównie stosuję go latem i właśnie nie pomyślałam że zwilżając gąbkę szybciej go zużyję. Już chciałabym się go pozbyć, bo mam lepszą mgiełkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. wielkie denko:) nie znam tych kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, naprawdę mega jest to zużycie.

    Ja bardzo lubię tę szczotki, fajnie rozczesują włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam serdecznie ♡
    Ogromne denko :O Super! Uwielbiam takie :) Same inspirujące informacje i ciekawe produkty do wypróbowania. Nie miałam okazji testować niczego z podanych produktów. No może poza szczotką tt, którą miałam kilka lat temu ;) Świetny wpis!
    Pozdrawiam cieplutko ♡

    OdpowiedzUsuń
  10. WOW! To naprawdę giga denko :D Nie pamiętam czy ja kiedyś zaliczyłam takie denko :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Faktycznie spore denko :D Chyba z żadnym z tych produktów nie miałam jeszcze do czynienia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dużo ciekawych recenzji, ja właśnie próbuję przerzucić się z Tangle Teezera na coś innego, ale nie znalazłam jeszcze nic lepszego.

    OdpowiedzUsuń